Dziś mija sześć lat od tragicznej śmierci Janusza Kuliga. Mistrz rajdów i mistrz przyzwoitości – tak mówiono o Januszu. Wzór do naśladowania, na oesach i poza nimi. Wraz z nim odeszło z polskich rajdów coś, czego bardzo dziś brakuje. Jak co roku kibice i koledzy z tras gromadzą się i wspominają tego dnia Janusza. W Łapanowie w kościele parafialnym pod wezwaniem Św. Bartłomieja o 17:00 zostanie odprawiona Msza Święta w intencji Janusza. O 20:00 przy pomniku Janusza Kuliga i Mariana Bublewicza na patelniach walimskich odbędzie się spotkanie kibiców.

Janusz Kulig był trzykrotnym mistrzem (1997, 2000, 2001) oraz dwukrotnym wicemistrzem Polski (1998, 1999). W sezonie 2002 po zaciętej walce z Renato Travaglią zdobył tytuł wicemistrza Europy. Rok później rozpoczął rywalizację w PCWRC, wygrywając w tej kategorii Rajd Szwedzki. Został jednak zdyskwalifikowany za niezgodne z homologacją koło zamachowe. W sezonie 2004 planował starty w Mistrzostwach Europy, a także występy w RSMP jako fabryczny kierowca teamu Fiata. Jednak tragiczny zbieg okoliczności sprawił, że pozostały nam po nim już tylko wspomnienia…

































