Rajd Karkonoski: Kolejny trening


W tym roku Rajd Karkonoski zostanie rozegrany wyłącznie jako runda Rajdowego Pucharu Polski, co wywołało ostrą dyskusję już na początku sezonu. Jednak kalendarze zostały zatwierdzone, więc na oesy wokół Jeleniej Góry wyjadą zawodnicy z RPP i Pucharu Łużyc oraz kilku gości z RSMP. Znajdą się wśród nich Sławomir Kurdyś i Michał Kasina, którzy po raz kolejny wystąpią treningowo w rundzie Rajdowego Pucharu Polski. Po przygodzie na Rajdzie Rzeszowskim ich Honda Civic Type-R jest już gotowa do walki, podobnie jak Renault Clio Wiesława Ingrama i Krzysztofa Janika, rywalizujących w klasie N3 w RPP.

Sławomir Kurdyś: Tegoroczny rajd Karkonoski to dla nas druga runda Pucharu Łużyc i kolejna okazja do porównania się z kierowcami RPP. Z ubiegłego roku pamiętamy nie tylko wspaniałe odcinki i malownicze krajobrazy, ale także wspaniałą organizacje. Mimo faktu, że nie był to dla nas za szczęśliwy rajd, to ochota na ściganie po tej trasie jest ogromna. Mamy nadzieje, że nie wyjdą jakieś ukryte „wady” po wypadku na Rzeszowskim i autko nas nie zawiedzie. Zobaczymy, jakie tempo zaprezentujemy, ponieważ nie było czasu na żadne treningi.

- Mamy ogromną motywacje do jazdy, szczególnie, że przez dziwne zamieszanie zwycięzcami pierwszej rundy Pucharu Łużyc byliśmy tydzień, a później ku naszemu zdziwieniu okazało się, że jesteśmy na 3. miejscu. Zapraszamy wszystkich kibiców do dopingu na tych pięknych i ciekawych trasach. Dziękujemy za wsparcie: AIR-TECH-BUD, EKF – Europejskie Konsorcjum Finansowe, BGI ZREMB, SIGMA CAR – Honda Rzeszów, AQUER, BAR SZAŁAPUT, AUTO-MARCO, FABRYKA WNĘTRZ Agnieszka Chmielewska. Patronat medialny: Radio ESKA, portale: Bochnianin.pl, KlasaN3.pl, InterMAKS.pl.

Michał Kasina: Po drobnym niepowodzeniu na Rajdzie Rzeszowskim wracamy na rajdowe trasy w pełnej gotowości do rywalizacji. Tym razem weźmiemy udział w Rajdzie Karkonoskim, który jest zarazem drugą rundą Pucharu Łużyc – cyklu, w którym punktowaliśmy już na początku roku. Humory jak zwykle dopisują, a świetne tempo jakie udało się narzucić w Rzeszowie napawa nas sporą dawką optymizmu. Postaramy się je utrzymać, choć trasy w okolicach Jeleniej Góry nie należą do najłatwiejszych. Najważniejsze, by dotrzeć do mety bez przygód!

Wiesław Ingram: Po bardzo udanym dla nas Rzeszowskim dostaliśmy szansę startu w Rajdzie Karkonoskim. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, tym bardziej, że dzięki Ryszardowi Kiewrelowi nawiązaliśmy współpracę z nowym sponsorem GETIN Leasing. Zamierzamy jak najlepiej zaprezentować się na odcinkach. Dobry wynik będzie podziękowaniem za zaufanie, którym nas obdarzono. Cała ekipa mocno się napracowała aby przygotować samochód do walki na wymagającej trasie.

- Przed nami ponad 100 kilometrów trudnych technicznie oesów, do tego liczna konkurencja. Już nie możemy się doczekać startu. Zapraszamy wszystkich w Karkonosze i do zobaczenia na oesach. Dziękujemy: PIZZERIA TORINO, GETIN Leasing, AUTO-HAL, EKF (Europejskie Konsorcjum Finansowe), BOSCH Diesel Center Mroczek&Synowie, AQUER, AIR-TECH-BUD, FIVESTAR, FABRYKA WNĘTRZ Agnieszka Chmielewska. Patronat medialny: Radio ESKA, InterMAKS.pl, Bochnianin.pl, KlasaN3.pl.

Krzysztof Janik: Ubiegłoroczny Rajd Karkonoski był naszym pierwszym wspólnym startem. Skoro nadal zasiadam „na prawym” u Wieśka to chyba nie jest jeszcze ze mną tak źle (śmiech). Jestem przekonany, że Jelenia Góra jak co roku przygotuje dla nas dobre ściganie po malowniczych trasach w okolicach Śnieżki. Mam również nadzieję, że najwyższy szczyt Karkonoszy okaże się dla mnie równie przyjazny co najwyższy w Europie Mont Blanc, który udało mi się zdobyć w ostatnich dniach i tym samym powalczymy o dobre miejsca w klasie oraz grupie N.