Mam pytanie skierowane do zawodników. Panowie od czego zaczynaliście. Chodzi mi w szczególności o samochody, w których stawialiście Pierwsze kroki.
PS. Opinie o autkach mile widziane.
Mam pytanie skierowane do zawodników. Panowie od czego zaczynaliście. Chodzi mi w szczególności o samochody, w których stawialiście Pierwsze kroki.
PS. Opinie o autkach mile widziane.
Ja zaczynałem od micry 1.3 16v, potem była astra, a teraz type r. Jednak jak bym miał zacząć dzisiaj to zaczął bym od hondy 1.6 vti zgłoszonej w klasie N2.
A opinie co do, tych autek??? Mile wspominasz!?
Micra ma zajebiste hamulce, ale w Nce jest słaba mocowo. Do tego stopnia, że gdy wszystkie ślady hamowania kończyły się przed szczytem, Micrą można było hamować za szczytem i wydawało (takie fajne miejsce z objazdem przystanku autobusowego na Rajdzie Koszyce). Dobrze przygotowana Agrupa potrafi namieszać (patrz Grześ Sieklucki).
Astra jest nerwowa i jazdą nią jest szarpana. Astra nie ma hamulców, chyba że kupisz Alcon za 10tys. Jeżdżę cywilną Astrą i po 2 tygodniowej przerwie w jeździe, przy pierwszym hamowaniu myślałem, że pękły przewody hamulcowe.
TypeR poza tym, że jest brzydki jak kupa (albo lodówka przewrócona na bok), prawie nie ma minusów. To auto uspokaja. Może jednym minusem jest to, że na seryjnej skrzyni przy 190-195km/h przestaje przyspieszać. A może to plus?
Takie są moje wrażenia.
Ja zaczalem od CC A0, potem byl Kadett GSi A7 a teraz bedzie Clio.
Opinie hmmm
CC to tak naprawde bylo wolniejsze od N-ki bo to byl samochod po wyscigach a zglaszany byl w A0 bo nie wiedzialem co tam jest dlubniete, nie chcialem jakby co sie przejechac na BK2.
Kadett to byl potwor. Jak wsiadlem pierwszy raz to bylem w szoku. 170 KM, krotkie przelozenie, wysiadlem i rece mi sie trzesly. Brakowalo tylko szpery. Na krotkiej skrzyni lecial maks 176 km/h i piekielnie przyspieszal juz od samego dolu. Zawias Bilsteina swietnie byl ustawiony, Opel byl neutralny i super sie prowadzil. Hamulce nie byly jakies swietne ale jak zalozylem DS3000 to dopiero zaczela sie zabawa.
O Clio wiele nie moge powiedziec bo jezdzilem zanim go rozebralem. Pierwsze wrazenia, ze jest nerwowy, na dolnych obrotach nic szczegolnego sie nie dzieje a potem... szalenstwo. Skrzynia- nadal potrzymuje opinie ze jest fatalna, nie moge zmieniac tak szybko biegow jak w Oplu. Hamulce.. szok. Na seryjnych klockach staje deba, juz sie nie moge doczekac wrazen na wyczynowych. Jesli chodzi o przyspieszenie to jest ok, idzie na rowno z Golfem V GTi DSG, bylo badane ;) tylko wlasnie ta skrzynia. Powyzej jakies predkosci to juz Clio chyba leci w powietrzu ale jak mowilem to bylo auto seryjne na dodatek na zawiasie ktorego juz tak naprawde nie bylo- strach jezdzic.
Musisz się zalogować żeby móc pisać.