5 pytań do: Sebastian Trzaska


Wielkimi krokami zbliża się 36. Rajd Warszawski, szósta runda Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski 2010. Co prawda w klasie N3 powalczą tylko dwie załogi, ale emocji z pewnością  nie zabraknie. Do N3 dołączy kolejny zawodnik, Sebastian Trzaska, który już na początku sezonu zapowiadał starty w RSMP. Więcej o tym kierowcy i ciekawostkach związanych z jego startem przeczytacie w poniższym wywiadzie, który będzie pierwszym z nowej kategorii „5 pytań do…„.  Jak sama nazwa wskazuje, będzie to seria krótkich wywiadów, oczywiście z zawodnikami klasy N3. Zapraszamy do lektury!

Występy w klasie N3 w RSMP planowałeś już na początku sezonu. Dlaczego więc startujesz dopiero teraz?

Powód jest oczywiście taki jak u większości chłopaków – budżet, a raczej jego brak. Rajd Mazowiecki pojechaliśmy niejako z musu, całkowicie seryjnym samochodem, aby tylko zdobyć licencję R. Udało się, a teraz możemy myśleć o startach w RSMP, dzięki wsparciu firm AutoGuard, Sparkelectronics, Danmar, RM-Motors oraz PM Car i mojego pilota Maćka (śmiech). Decyzję o starcie w Rajdzie Warszawskim podjęliśmy nieco spontanicznie, ale też z chłodną kalkulacją. W końcu trzeba było kiedyś zadebiutować w RSMP i padło, że to będzie właśnie teraz.

Na debiut w Mistrzostwach Polski wybrałeś rajd szutrowy. Nigdy nie startowałeś na tej nawierzchni, wiec jak oceniasz swoje szanse?

Na pewno nie nastawiamy się na ostrą walkę, szczególnie że naszej rajdówce bliżej to serii niż do rasowej N-grupy. Niemniej chcemy się trochę pobawić na szutrach, zobaczyć „z czym to się je”. Z tego co słyszałem od chłopaków, to jazda po szutrze daje straszny fun, którego chcemy mieć jak najwięcej! Razem z Maćkiem chcemy oczywiście zebrać sporo doświadczenia i obycia w RSMP. Założenia są takie, aby nie zniszczyć świeżo zbudowanego auta i bezawaryjnie dojechać do mety, a wynik przyjdzie sam. Po cichu jednak liczę, że nawiążemy walkę z Piotrkiem Stryjkiem i stworzymy ciekawe widowisko w klasie N3.

Jak wyglądają Twoje plany na dalszą część sezonu 2010?

Plany nie są jeszcze sprecyzowane, choć założenie jest niezmienne: jeździć, jeździć, jeździć! W miarę możliwości chcielibyśmy zaliczyć jeszcze jakieś zawody w tym sezonie, aby już poważniej przygotować się do przyszłego sezonu. Na pewno łatwiej jest myśleć o kolejnych startach, mając zapewnione wsparcie sponsorów, którym chciałbym w tym miejscu jeszcze raz podziękować i mam nadzieję, że umożliwią nam walkę w pozostałych dwóch rundach RSMP.

Sponsorom będziesz zapewniał nie tylko reklamę, ale również przetestujesz dla nich pewne rozwiązania techniczne.

Tak, zgadza się. Nie jest już żadną tajemnicą, że od dłuższego czasu współpracuję z Robertem Skierskim z firmy Sparkelectronics, który stworzył profesjonalny metromierz, popularnie zwany „haldą”. Świetne narzędzie dla każdego pilota. Prawie produkcyjna wersja urządzenia jest już u mnie w aucie i po raz pierwszy zostanie przetestowana w pełni bojowych warunkach przez dwa dni Rajdu Warszawskiego. Testy drogowe pokazały, że będzie to świetny produkt, łatwy i wręcz intuicyjny w obsłudze, niczym nie odbiegający od dostępnych urządzeń tego typu, a wręcz oferujący tyle samo albo i więcej za lepszą cenę. Można powiedzieć, że to już będzie test ostateczny.

Startujesz Renault Clio, jedną z popularniejszych rajdówek w klasie N3. Jesteś zadowolony z wyboru?

Wybór padł na Clio z prostego powodu, mianowicie mój brat pracuje w Renault i dzięki temu też mamy dostęp do części Renault Sport. Poza tym Clio jest dużo tańsze w zakupie i resztę pieniędzy mogliśmy przeznaczyć na przebudowę. Nieoceniona też okazała się pomoc niektórych osób z firmy mojego brata, które nam w dużym stopniu pomogły przy realizacji tego projektu. Z mojego Clio jestem zadowolony, bardzo wdzięczne auto i świetnie się prowadzi, czego już doświadczyłem na Rajdzie Mazowieckim. Mi Clio odpowiada i gabarytowo i silnikowo, ale fakt jest taki, że trzeba jeszcze trochę zainwestować. Na pewno nie myślę o tym, aby się przesiąść do innego auta klasy N3 i jak wszystko dobrze się ułoży to w sezonie 2011 będę startował tym samochodem. Następny krok to już będzie klasa R, może Twingo R2? (śmiech). To takie małe marzenie, może uda się je kiedyś zrealizować!